
Tworzyła silnie emocjonalne dzieła na granicy surrealizmu malarstwa fantastycznego i prymitywnego. W latach 70. związana była z galerią Cortina w Mediolanie. Przyjaźniła się z Dino Buzzatim, Maxem Ernstem i Michałem Walickim, który napisał esej do jej katalogu wystawy indywidualnej w Galerii Zachęta w 1966.
Jachuła i Janin podają, że była porównywana przez krytyków do Fridy Kahlo, Yves’a Tanguy, Maxa Ernsta, Giorgia de Chirico i Henriego Rousseau, „stworzyła jednak całkowicie własny, indywidualny i niepowtarzalny styl”. W jej obrazach mają wyrażać się – „przełamane magiczną wyobraźnią i erudycją” – lęki i traumy wyniesione z doświadczeń dzieciństwa w okupowanej Warszawie, śmierci najbliższych oraz ocalenia z transportu do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu