Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeźba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeźba. Pokaż wszystkie posty

01 czerwca 2026

Sztuka Wicekrólestwa Peru


















Przedstawienia świętych, liczne sceny religijne, ale także malarstwo świeckie i przedmioty codziennego użytku to dzieła, którym ich twórcy nadali szczególny wyraz, bardzo odmienny od przybyłych wraz z konkwistą wzorców europejskich, inspirowanych przede wszystkim sztuką manierystów włoskich.
W ramach obchodów 95-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Peru odbyła się wystawa kolekcji w 2018 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
Wicekrólestwo Peru nazywane też Wicekrólestwem Kastylii to kolonia hiszpańska założona w 1544 roku. Początkowo obejmowała wszystkie hiszpańskie zdobycze w Ameryce Południowej, z wyjątkiem wybrzeży dzisiejszej Wenezueli. Wyzysk Indian doprowadził w 1780 roku do wybuchu powstania. W 1821 gen. José de San Martin zajął Limę i ogłosił niepodległość Peru. Kolekcja jest efektem pięćdziesięcioletnich starań, ofiarności i pasji, a wchodzące w jej skład eksponaty pokazano w ponad stu wystawach na całym świecie.
81 dzieł – należących do dziedzictwa kulturowego Peru
© Colección Barbosa-Stern


film prezentujący dzieła
https://youtu.be/21x4ZKlvp6U


oprac.©kuzborska

23 maja 2026

Constantin Brâncuși (1876-1957) – Rzeźba



Constantin Brâncuși, Pocałunek, 1907
Muzeul de Arta Craiova, Krajowa


Constantin Brâncuși życie i twórczość

Pisanie o artyście, jakim był Constantin Brâncuși, wymaga spowolnienia myśli, aby uchwycić wyjątkowość tej postaci i jego perspektywy myślenia o przenikającym go świecie. Kiedy zabrzmią nam w uszach takie nazwiska jak: Cioran, Eliade, Noica, Stăniloae, to pierwsze i pewnie właściwe skojarzenie prowadzi nas do kultury rumuńskiej; ekstraklasy intelektualnych osobowości XX wieku. W tej panoramie twarzy i myśli postać Brâncușiego – tradycjonalisty i eksperymentatora – nabiera swoistego kolorytu i wydaje się nieoceniona dla współczesnej rzeźby. Artysta, którego przenika bogactwo światów i horyzontów, za którymi skrywał się powściągliwy w słowach Rumun, przyszedł na świat w miejscowości Hobita, około dwudziestu kilometrów na zachód od Târgu Jiu, jako drugie z czworga dzieci Marii Deaconescu i Radu Niculae Brâncuşiego. Rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Pestisani, a później w Brădiceni. Podjął studia artystyczne w Școala de Arte și Meserii (1894-1898), a następnie kontynuował edukację w Școala Națională de Arte Frumoase w Bukareszcie (1898-1901).


Amadeo Modigliani, Portret Constantina Brâncuşiego
1909, Abelló Collection, Madrid

Był człowiekiem, który zrewolucjonizował nowoczesną sztukę. Wydaje się to niewiarygodne! A mianowicie, że Brâncuşi był wieśniakiem, któremu udało się zapomnieć to, czego nauczył się w szkole, i w ten sposób odnaleźć duchowy świat neolitu – tak jego wyjątkowa twórczość znajduje swoje wytłumaczenie. Najważniejsze jest to co w sposób niezwykle głęboki naznaczyło duszę młodego człowieka, udającego się w żmudną drogę ku przygodzie, jaką jest sztuka. Rzeźbiarz zachowa przez całe życie w pamięci atmosferę rodzinnego domu. Ojciec był surowy i małomówny, matka szczupła i wątła. Czuł się głęboko przywiązany do swojej wioski. Rodzinny dom, świętość ziemi przodków, zapach drzew owocowych i taniec pagórków smaganych wiatrem, strzępy cytatów z Platona, ikony wytarte od pocałunków, zapachy i odczucie piękna, jakie wyniósł z prawosławnej wiary, pozwolą mu widzieć świat inaczej, dając asumpt metafizyce kamienia, połyskowości brązu i dziecięcej tęsknocie za wiecznością. Człowiek wykarmiony mądrością Biblii, sentencjami mnichów i filozofią helleńską potrafił poprzez materię świata odkryć drogę osobistego powołania. Przeistaczał świat w formę, która zaklinała w kamieniu nieskończoność.
Pomimo że pozostawił za sobą swoją ojczyznę, przeniósł jej piękno krajobrazów do swej artystycznej niszy, zatrzymanej na fotografiach. Jego rumuńskie źródła można odkrywać na każdym kroku – przypatrując się skrytemu i małomównemu życiu rzeźbiarza – po jego powszechnie rozpoznawalne dzieła, powracające do czegoś naprawdę ludycznego, odzwierciedlającego filokaliczny i dialogiczny sens świata. Życie Constantina w Paryżu było naznaczone osobistymi wyrzeczeniami i anamnezą pamięci, w której osoby i rzeczy stanowiły przechowywaną skrzętnie w duszy rumuńską tożsamość.
Był jednym z wielu emigrantów z Europy Wschodniej, zauroczonych „stolicą sztuki” i rezydujących na Montparnassie. W Paryżu żył w nędzy, imając się rozmaitych zajęć – był pomywaczem w restauracji, kościelnym i śpiewakiem w rumuńskiej cerkwi. W roku 1905 otrzymał upragnione stypendium i zaczął studia w École des Beaux-Arts w pracowni Jeana Antonina Mercie’go. Wkrótce też nawiązał kontakty ze środowiskiem literackiej i artystycznej awangardy. Do poszerzającego się stale kręgu jego przyjaciół należeli, między innymi, Modigliani, Picasso, Juan Gris, Marcel Duchamp, Apollinaire, Ezra Pound, James Joyce, Eric Satie. Począwszy od roku 1906, zaczął wystawiać swoje prace w paryskich salonach.

Z czasem ubogi rzeźbiarz stał się rozpoznawalną twarzą paryskiej społeczności artystycznej, co potwierdzają profetyczne słowa Alexandru Bogdana-Pitesti, założyciela Salonu Artystów Niezależnych: „Brâncuşi będzie jednym z największych artystów na świecie”. W Paryżu pochłaniała go praca, okraszona lekturą tekstów Platona, o których czytanie prosił zjawiających się gości. Twórczość podobna jest do platońskiego Erosa, ma swe źródło nie tylko w bogactwie i nadmiarze, ale także w biedzie i niedostatku. W rzeźbach skromnego i pełnego ogłady Rumuna nie ma prostego powtarzania natury, jest za to poszukiwanie magicznego świata materii przeobrażonej. Intryguje go platońska koncepcja bytu, według której zręczny rzemieślnik podejmuje akt „(…) uwolnienia się od powierzchni rzeczy i do przeniknięcia w głąb materii, aby obnażyć jej fundamentalne struktury”. Artysta z rezerwuaru otaczających go elementów świata odsłonił konglomerat dziewiczych form, które następnie zajaśnieją siłą nowego życia. Tworzywo dąży do formy, którą samo umożliwia. Wystarczy przyłożyć ucho do kamienia i można usłyszeć szept ukrytych źródeł, przekraczających chłód namacalności śmierci.
Artysta przedstawia to, co jest zmysłowe, i stwarza na nowo pod nowym aspektem, rozszyfrowuje jego logos, odczytuje jego imię. Jego prace błyskawicznie zwróciły uwagę innego rzeźbiarza – Auguste’a Rodina. Pomimo licznych zaproszeń do pracowni francuskiego mistrza, Brâncuşi dalekowzrocznie i uprzejmie odmówił, ponieważ uważał, iż „(…) pod wielkimi drzewami nic nie rośnie”. Twórczość rzeźbiarza przechodząca zawiłą drogę od akademizmu, przez naturalizm, do abstrakcjonizmu nie zatrzymała się w jednym porcie poszukiwań, lecz dążyła do pewnego rodzaju syntezy rzeczywistości, znajdując swoje najgłębsze inspiracje w sztuce prymitywnej, magicznej, egzotycznej, archaicznej, ale także w ortodoksyjnym malarstwie ikonowym. Wytyczając szlak łączący cywilizację współczesną z najstarszymi tradycjami, Brâncuşi nie czuł się zagrożony normatywizmem, który cechował prace współczesnych mu artystów trwających przy konwencji figury w wydaniu klasycznym czy post-rodinowskim. Stworzył kamienne bloki pozbawione grawitacji i ciężaru, szepczące witalny hymn nowego bytu.

Brâncuși, Początek świata, 1924

Był rumuńskim rzeźbiarzem, malarzem i fotografem, który zamieszkał we Francji. Geniusz Brâncuşiego polegał na tym, że wiedział, gdzie szukać prawdziwego „źródła” form, które chciał i potrafił stworzyć – pisał Mircea Eliade. – Zamiast reprodukować formy rumuńskie czy afrykańskie, Brâncuşi zajął się „interioryzacją” swojego doświadczenia życiowego. W ten sposób udało mu się odnaleźć sposób „istnienia w świecie” człowieka archaicznego – wszystko jedno, czy był to myśliwy wczesnego paleolitu czy neolityczny rolnik śródziemnomorski, karpacko-dunajski bądź afrykański (…) W pewnym sensie odnalazł on ten sposób „obecności w świecie,” który pozwalał tym nieznanym artystom stworzyć ich własny świat plastyczny, istniejący w przestrzeni niemającej nic wspólnego, na przykład, z przestrzenią klasycznej sztuki greckiej.






17 grudnia 2023

prof. Janusz Kucharski (1946-2023)


15 grudnia 2023 odszedł od nas
prof. Janusz Kucharski (1946-2023), artysta rzeźbiarz,
członek Związku Polskich Artystów Plastyków.

Pożegnanie Artysty: 
22 grudnia 2023, godz. 14.
Cmentarz Parafialny Świętej Rodziny, Sępolno, Wrocław



Artysta studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu (1964-1972). Dyplom z rzeźby w Pracowniach
doc. Borysa Michałowskiego 
i doc. Jerzego Boronia.

Praca w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (1971-2016). Prodziekan (1999-2002 i 2002-2005) na Wydziale Malarstwa i Rzeźby oraz Kierownik Katedry Technik Rzeźbiarskich (2010-2012), następnie Katedry Rzeźby i Działań Przestrzennych (2012-2016) na Wydziale Malarstwa i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. 

W Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, na kierunku rzeźba prowadził Pracownię Dyplomującą z rzeźby dla studentów II-V roku studiów oraz Pracownię Technik Rzeźbiarskich – Metal dla studentów II roku.




24 listopada 2023

Domański Tomasz — Obraz | Nieobraz


Obrazy rzeźbiarskie
1-28 grudnia 2023
Galeria Miejska we Wrocławiu
Wernisaż: 30 listopad 2023


Tomasz Domański, 101 Niepodległej, 2019-2021, 240×270
fragment: dusze z żelazka, rzemień, drut


Rzeźbiarski sposób patrzenia na obraz oraz bezwzględne zawierzenie narracyjnej sile tworzywa sytuuje ten obszar twórczej działalności Domańskiego na styku takich zjawisk artystycznych, jak arte povera (sztuka uboga) oraz malarstwo materii Podobnie bowiem, jak w przypadku obu tych nurtów, w „obrazach nie obrazach” to właśnie materiał jest właściwym nośnikiem treści – samoistnym medium, które już w samej swojej symbolice lub skojarzeniowym uwikłaniu kształtuje specyfikę przekazu — Katarzyna Zahorska, kuratorka.


Tomasz Domański studiował w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, dyplom z rzeźby (1993). Doktorat, którego tematem była rzeźba efemeryczna jako monument relatywny (2003). Jest autorem rzeźb, instalacji, obiektów, performansów, rysunków i fotografii. Pracuje przeważnie z naturalnymi materiałami: wodą, lodem, ogniem, drewnem, słomą, popiołem, metalem, wykorzystując właściwe im procesy. Tworzy filmy i animacje jako integralne elementy wielu realizacji. W latach 1995–1996 studiował na Banaras Hindu University w Waranasi. Pięciokrotny stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wielu fundacji i instytucji, m.in. dwukrotnie Pollock-Krasner z Nowego Jorku, Laurenz Foundation z Bazylei, dwukrotnie Montag Stiftung z Bonn, CEC ArtsLink z Nowego Jorku, dwukrotnie UNESCO-Aschberg z Paryża, KulturKontakt z Wiednia, Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej z Berlina, Adolpha i Esthery Gottliebów z Nowego Jorku. W 1997 roku nominowany do Paszportu „Polityki”. W tym samym roku reprezentował Polskę na IX Triennale Sztuki w New Delhi. Prace w kolekcjach Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Muzeum Narodowego, Muzeum Współczesnego we Wrocławiu oraz Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.

Źródło: galeriamiejska


22 września 2023

Jakubów Jerzy – Góry olbrzymie. Solastalgia. Wernisaż


22 września – 30 listopada 2023
Miejskie Muzeum Zabawek
Karpacz, Kolejowa 3



Uroczysty wernisaż: 22 września 2023











Zdjęcia z wernisażu powierzone przez Artystę


Organizator: Muzeum Zabawek



06 września 2023

Dopełnienie – Dialog pomiędzy mrokiem a światłem


31 sierpnia – 30 września 2023
Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury
im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance
Centrum Integracji Społecznej













Była to z pewnością synergia różnych technik i perspektyw, która sprawiła, że wystawa była kompletna i pełna głębi. To właśnie ten kontrast, ta gra światła i mroku, była głównym tematem całej ekspozycji.

Wernisaż był nie tylko okazją do podziwiania indywidualnych dzieł artystycznych, ale także do zrozumienia, jak kontrast i równowaga między mrokiem a światłem odgrywają kluczową rolę w naszym życiu i sztuce. To było wyjątkowe spotkanie z pięknem, które umożliwiło widzom zaakceptowanie zarówno tych aspektów życia, które są trudne i pełne bezsilności, jak i tych, które niosą ze sobą światło, kolor i nadzieję.


09 sierpnia 2023

Dwaj Jeźdźcy Apokalipsy | Sztuka wobec zarazy i wojny


30 lipca – 31 sierpnia 2023
Pałac Hatzfeldów, Wrocław, Wita Stwosza 30
czwartki, piątki i soboty, w godz. 12-17.

Stanisław Tomalak, fragm. 584AB, fot. S. Tomalak


Artyści: Błażejewski Piotr, Dudek-Dürer Andrzej, Głuszek Andrzej, Głuszek Jerzy, Jankowska-John Barbara, Jędrzejewski Michał, Kaniowski Wojciech, Kortyka Stanisław, Kuczma Marian, Kutera Anna, Liszkowski Witold, Marchwicki Marek, Mikołajek Mariusz, Matoshniuk Olena, Motylski Janusz, Nitka Zdzisław, Nitka-Nikt Jolanta, Pietrek Tomasz, Pietrzak Michał, Promna-Pietrek Marlena, Pukocz Wojciech, Savchenko Vasy, Szczepaniak Krystyna, Szpakowska-Kujawska Anna, Tomalak Stanisław, Tynna Eugenia, Wójcik Igor,
Żelechower-Aleksiun Mira

Kurator: dr Andrzej Saj
Zdjęcia wystawy: prof. Kazimierz Pawlak
Zdjęcia z wernisażu: dr Michał Pietrzak, ASP


16 maja 2023

Bez gorsetu. Camille Claudel i polskie rzeźbiarki XIX wieku


18 maja – 10 września
Muzeum Narodowe w Warszawie

Tola Certowicz, Pokora, przed 1918

Na ziemiach polskich pod zaborami było tylko kilka uczelni, w których studiowały kobiety. W Krakowie pracownię rzeźby Wyższych Kursach dla Kobiet dr. Adriana Baranieckiego prowadził Marceli Guyski. W warszawskiej szkole Wojciech Gersona nie nauczano rzeźby, jednak ukończyło ją kilka rzeźbiarek.


Natalia Androlli, Śpiący amor

Camille Claudel, Opuszczenie (L’abandone), 1886
© Musées de Poitiers/Christia

Camille Claudel, Walc/La Valse, 1889-1905
© Nogent-sur-Seine, musée Camille Claudel



Antonina Rożniatowska, Kobieta/Panienka kotkiem, ok. 1888

Część rzeźbiarek studiowało w paryskich uczelniach. Po zdobyciu wykształcenia we Francji, Teofila (Tola) Certowicz założyła w 1897 r. w Krakowie Szkołę Sztuk Pięknych dla Kobiet. Malarstwa uczyli tam m.in. Jacek Malczewski, Jan Stanisławski i Włodzimierz Tetmajer. Po czterech latach uczelnia upadła z przyczyn finansowych. Jedną z jej absolwentek była utalentowana Maria Niedzielska. Dydaktyczną działalność prowadziła także Antonina Rożniatowska (1860-1895).

 

oprac.©kkuzborska

28 kwietnia 2023

Kułacz-Karpiński Krzysztof – Karpigrafia


12 maja – 28 sierpnia 2023
Wernisaż: 12 maja 2023, godz. 18.
Klub Muzyki i Literatury we Wrocławiu
Wrocław, pl. gen. T. Kościuszki 10


Miedziane tablice II, 2021


Miedziane tablice III, 2021


Miedziany pejzaż III, 2020


Miedziany pejzaż IV, 2021


Miedziany pejzaż V, 2021


Miedziany pejzaż VI, 2020


Zagłębie Miedziowe IV, 2021

Krzysztof Kułacz-Karpiński ukończył historię sztuki na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego; dyplom z rzeźby barokowej uzyskał u prof. Mieczysława Zlata. Ukończył również studia we wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta na Wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa; dyplom zrealizował w Pracowni Rzeźby pod kierunkiem prof. Janusza Kucharskiego.
 
Zajmuje się rzeźbą, rysunkiem, malarstwem i fotografią. Stworzył własny styl karpigrafię. Artystyczną twórczość prezentował indywidualnie i zbiorowo na kilkudziesięciu wystawach w Polsce, Niemczech i Francji. Od wielu lat związany z regionem Zagłębia Miedziowego, co nie pozostaje bez wpływu na jego twórczość. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Fondation Taylor w Paryżu.

Zdjęcia z wernisażu

Sylwia Wnuk (sopran) – przygotowanie dr hab. Aleksandra Kubas-Kruk,  przy fortepianie dr hab. Justyna Skoczek








Zdjęcia: Ryszard Sławczyński, dyrektor KMiL




oprac.©kkuzborska