Droga Irenko
Z okazji 95 urodzin życzę Ci dużo zdrowia,
szczęścia w rodzinie i wielu radości każdego dnia, kk
szczęścia w rodzinie i wielu radości każdego dnia, kk
Irena Lipska-Zworska urodziła się w 1931 roku w Ostrowiu Lubelskim. Pochodzi z rodziny rzemieślniczej. W latach 1945-1950 ukończyła Liceum sióstr Urszulanek w Lublinie. W okresie 1950-1953 studiowała polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim.
Spotkanie z okazji otrzymania
Złotego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis
Złotego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis

Profesor Irena Lipska-Zworska z mężem prof. Pawłem Zworskim
fot. kkuzborska, 2014
fot. kkuzborska, 2014
Studia artystyczne w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (ASP) we Wrocławiu Wydział Ceramiki i Szkła odbyła w latach 1953-1959, ucząc się u prof. Karola Estreichera oraz w pracowniach prof. Julii Kotarbińskiej, prof. Eugeniusza Gepperta. Dyplom z wyróżnieniem z zakresu ceramiki przemysłowej i artystycznej otrzymała w 1959 roku.
Od ukończenia studiów do emerytury (1953-2001) artystka związana była z Akademią Sztuk Pięknych we Wrocławiu, zajmując kolejne stanowiska, pedagog, asystentka (1958), adiunkt (1970), docent (1980), kierownik Pracowni Ceramiki Unikatowej (1980), kierownik Katedry Ceramiki (1981), kierownik Studiów Wieczorowych dla Pracujących (1981-1986), dziekan Wydziału Ceramiki i Szkła (1987-1993). Od 1992 roku profesor zwyczajny. Członkini Związku Polskich Artystów Plastyków we Wrocławiu od 1962 roku.
Od ukończenia studiów do emerytury (1953-2001) artystka związana była z Akademią Sztuk Pięknych we Wrocławiu, zajmując kolejne stanowiska, pedagog, asystentka (1958), adiunkt (1970), docent (1980), kierownik Pracowni Ceramiki Unikatowej (1980), kierownik Katedry Ceramiki (1981), kierownik Studiów Wieczorowych dla Pracujących (1981-1986), dziekan Wydziału Ceramiki i Szkła (1987-1993). Od 1992 roku profesor zwyczajny. Członkini Związku Polskich Artystów Plastyków we Wrocławiu od 1962 roku.
Przykłady prac









Artystka tworzyła duże cykle kompozycji ceramicznych, inspirowane przyrodą, tytuły np.
Motyle, Ptaki, Ptasie gniazda, Góry, Góry lodowe,
Wyspy szczęśliwe, Metaformozy.
Są to obiekty, w których uwidacznia się to, co łączy i to, co dzieli życie przyrody z życiem gliny i innych materiałów ceramicznych, zmuszające do rozmyślań nad biologicznym pojęciem życia, ukazują nieznany wymiar trwania i przemijania.
Wyspy szczęśliwe, Metaformozy.
Są to obiekty, w których uwidacznia się to, co łączy i to, co dzieli życie przyrody z życiem gliny i innych materiałów ceramicznych, zmuszające do rozmyślań nad biologicznym pojęciem życia, ukazują nieznany wymiar trwania i przemijania.
Obiekty ceramiczne Ireny Lipskiej-Zworskiej budzą ciekawość. Łączą w sobie cechy rzeźbienia i malowania. Stanowią impresje o żywych i martwych formach natury.
Otrzymane odznaczenia państwowe
2013 – Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis
1988 – Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
1980 – Złoty Krzyż Zasługi
1974 – Srebrny Krzyż Zasługi
Nagrody i wyróżnienia na wystawach ceramiki
1986 – Wyróżnienie, Quadriennale Sztuki Państw Socjalistycznych, Erfurt
1983 – I Nagroda, 3. Biennale Ceramiki Polskiej, Wałbrzych
1981 – II Nagroda, 2. Biennale Ceramiki Polskiej, Wałbrzych
1979 – Grand Prix na I Biennale Ceramiki Polskiej, Wałbrzych
1979 – Wyróżnienie, Międzynarodowa Wystawa Ceramiki, Tworzywo ceramiczne w sztuce współczesnej, Sopot
1970 – Złoty Medal, Międzynarodowy Konkurs Ceramiki Artystycznej, Faenza
1970 – Medal, Międzynarodowa Wystawa Ceramiki, Tworzywo ceramiczne w sztuce współczesnej, Sopot
1962 – III Nagroda, 3. Ogólnopolska Wystawa Ceramiki i Szkła, Wrocław
1962 – Wyróżnienie, Międzynarodowa Wystawa Ceramiki AIC, Praga
* * * * *
Od 1979 roku artystka rozpoczyna współpracę z grupą twórczą Nie tylko my. Tworzy przede wszystkim rzeźbiarskie kompozycje przestrzenne, wykorzystując wszystkie możliwości, jakie daje tworzywo – glina, szamot, glina czerwona, barwiona, porcelanowa, kamionkowa, niekiedy łączona z innymi materiałami, np. szkłem. Oryginalność kształtów podkreśla kolor i szkliwo. Artystka swoją bogatą twórczość, przez lata rozwijaną i doskonaloną, prezentowała na licznych wystawach krajowych i międzynarodowych, zbiorowych i indywidualnych w Polsce, Austrii, Czechach, Niemczech, byłej Jugosławii, Rumunii, Turcji, na Węgrzech i w USA.
2015 – Moje światy, Muzeum Porcelany w Wałbrzychu – przegląd prac
2014 – Udział w wystawie Linia życia, Miejska Galeria Sztuki, Łódź
2012 – Udział w wystawie My Wrocławianie, Galeria Dom Artysty Plastyka, Warszawa
2004 – Ceramika, wystawa w Muzeum w Nysie
Moje światy: film z wystawy
Autor filmu: prof. Czesław Chwiszczuk
Ceramika, cz. 1 Ceramika, cz. 2
Artystka o sztuce ceramicznej
Mówiąc o ceramice, myślę o tworzywie zrodzonym z ognia i ziemi. W tym stwierdzeniu zamyka się nie tylko uproszczony proces poszukiwania form ceramiki, ale i pewną analogię do odwiecznego procesu tworzenia się skał skorupy ziemskiej. W tym sensie ceramika jest dla mnie tworzywem najstarszym i najbardziej pierwotnym. Obok określenia "tworzywo pierwotne" umieściłabym inne, równie zasadne - "tworzywo szlachetne". Posiada ceramika tę cechę sama w sobie, tym nie mniej znajomość procesu technologicznego, rozlicznych szkliw, wiedza o sposobach jej kształtowania pozwala na świadomą i ukierunkowaną na określony cel ingerencję. Wykorzystanie działania ognia jest, obok twórcy, momentem decydującym w uzyskaniu wyrazu artystycznego form ceramiki w sensie dosłownym i przenośnym. Utrwalenie i oczyszczenie w ogniu tworzywa ceramicznego jest wpisane w proces technologiczny.
Magiczna cecha oczyszczenia i sterylności tworzywa ceramicznego jest rytuałem ciągłym, nierozłącznym w powstawaniu każdej formy ceramicznej. Ogień sprawia, że forma ceramiczna upodabnia się do pierwotnych skał lub żużlowych powierzchni zżartych ogniem, to do kamieni półszlachetnych o stonowanych wyciszonych barwach, albo do jaskrawych jarmarcznych kolorów lśniących szkieł o zaskakującej intensywności tonów
Interesujące jest w tym tworzywie to, że posiada ono kilka rodzajów konsystencji, zanim jeszcze utrwali je ogień. Ugina się i formuje według woli, rejestrując każde dotknięcie, każdy ślad, nawet tak delikatny jak linie papilarne palców. Sytuacja ta przywodzi mi na myśl zdarzenie przedstawione w Księdze Genesis, kiedy to Bóg, wziąwszy do rąk bryłkę gliny, ulepił z niej człowieka i tchnął weń duszę. Formowanie gliny, wydobywanie z niej pożądanych kształtów ma dla mnie taki sens magiczny. Działanie magii nie ustaje nawet wtedy, kiedy glina zmienia swą konsystencję, gdy wysycha i staje się twarda, ale ciągle może powrócić do stanu plastycznego. Powiększa się wręcz w momencie, kiedy taki wyschnięty przedmiot wkładamy do pieca ceramicznego. Tam pod wpływem ognia, temperatury i reduktorów tworzywo ceramiczne po raz trzeci zmienia swą konsystencję optyczną i fizykochemiczną. To moje widzenie i przeżywanie świata. Pragnęłabym, by trwał. Boję się go utracić. Wybieram okruchy rzeczywistości. Ich kompozycja w dużej mierze oparta jest na rytmach życia, jak bicie serca, oddech, rytm kroków, wschody i zachody słońca, noc i dzień.
Magiczna cecha oczyszczenia i sterylności tworzywa ceramicznego jest rytuałem ciągłym, nierozłącznym w powstawaniu każdej formy ceramicznej. Ogień sprawia, że forma ceramiczna upodabnia się do pierwotnych skał lub żużlowych powierzchni zżartych ogniem, to do kamieni półszlachetnych o stonowanych wyciszonych barwach, albo do jaskrawych jarmarcznych kolorów lśniących szkieł o zaskakującej intensywności tonów
Interesujące jest w tym tworzywie to, że posiada ono kilka rodzajów konsystencji, zanim jeszcze utrwali je ogień. Ugina się i formuje według woli, rejestrując każde dotknięcie, każdy ślad, nawet tak delikatny jak linie papilarne palców. Sytuacja ta przywodzi mi na myśl zdarzenie przedstawione w Księdze Genesis, kiedy to Bóg, wziąwszy do rąk bryłkę gliny, ulepił z niej człowieka i tchnął weń duszę. Formowanie gliny, wydobywanie z niej pożądanych kształtów ma dla mnie taki sens magiczny. Działanie magii nie ustaje nawet wtedy, kiedy glina zmienia swą konsystencję, gdy wysycha i staje się twarda, ale ciągle może powrócić do stanu plastycznego. Powiększa się wręcz w momencie, kiedy taki wyschnięty przedmiot wkładamy do pieca ceramicznego. Tam pod wpływem ognia, temperatury i reduktorów tworzywo ceramiczne po raz trzeci zmienia swą konsystencję optyczną i fizykochemiczną. To moje widzenie i przeżywanie świata. Pragnęłabym, by trwał. Boję się go utracić. Wybieram okruchy rzeczywistości. Ich kompozycja w dużej mierze oparta jest na rytmach życia, jak bicie serca, oddech, rytm kroków, wschody i zachody słońca, noc i dzień.
oprac.©kkuzborska










.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)













