11 maja 2026

Lem Tomasz – Tajne przejście... wywiad


Tajne przejście do królestwa krasnoludków

Wywiad z Tomaszem Lemem

Stanisław Lem z żoną Barbarą i synem Tomaszem, 1991
źródło: https://solaris.lem.pl/galeria/album-domowy

fragment

Bogdan Bondarenko: Panie Tomaszu, 12 września przypada 95. rocznica urodzin waszego ojca. Czy Stanisław Lem lubił obchodzić swoje urodziny? Zapraszał gości do domu, czy obchodził urodziny w rodzinnym gronie? Które urodziny, być może z jakiegoś szczególnego powodu, zapadły Panu w pamięć?

Urodziny ojca sprowadzały się do rodzinnej kolacji, w której przeważnie uczestniczył najserdeczniejszy przyjaciel ojca, pisarz Jan Józef Szczepański. Potem panowie zamykali się u ojca w gabinecie; w wyjątkowych okolicznościach wolno mi było im towarzyszyć. Było to wielkie święto także dlatego, że częstowano mnie wodą mineralną (w zakurzonej szklance z barku ojca).
Przeżywałem wówczas okres fascynacji motoryzacją i całymi dniami przesiadywałem u zaprzyjaźnionego mechanika w garażu, toteż ojciec zapewne chciał poszerzyć moje horyzonty (panowie rozmawiali o literaturze i sytuacji środowiska literackiego w czasach Gierka). Z drugiej strony, moja obecność była niewskazana z uwagi na to,
co mógłbym potem powtórzyć w szkole.


Pan się urodził, jeżeli się nie mylę, gdy ojciec miał 47 lat. Mówią, że późne dzieci rodzice bardzo rozpieszczają i bywają wobec nich nadopiekuńczy. A jak było w Pana przypadku?

Wyjątkowe były urodziny osiemdziesiąte, ich organizatorem było Wydawnictwo Literackie. Zaplanowano je niefortunnie na 11 września 2001. W trakcie wspaniałej uroczystości, urządzonej z wielką pompą, doszły nas wieści o atakach terrorystycznych w USA  z powodu tej tragedii uroczystość została „wygaszona”, a jej część artystyczna stonowana.

Swego czasu miałem zaszczyt przeprowadzić z Pana ojcem dłuższy wywiad. On wtedy powiedział takie zdanie: „Piszę książki, bo nic nie robić jest strasznie nudno”. Czy można powiedzieć, że jego egzystencją kierowało pragnienie
żyć „nie nudno”?

Wydaje mi się, że główną motywacją ojca do pisania była ciekawość; książki w gruncie rzeczy pisał dla siebie, tzn. sam od siebie chciał się różnych rzeczy dowiedzieć. Fundamentalne pytania filozoficzne, na które być może nigdy nie poznamy satysfakcjonujących odpowiedzi, próbował prezentować w taki sposób, żebyśmy albo ujrzeli je w innym świetle, albo dowiedzieli się czegoś nowego o nas samych.
Ojciec rzeczywiście rozpieszczał mnie w dzieciństwie, kupując mi niezliczone ilości zabawek. Z perspektywy czasu myślę, że moje pojawienie się na świecie pełniło także funkcję listka figowego  ojciec bardzo lubił zabawki i już jako dorosły człowiek, a na dekadę przed moim przyjściem na świat, kupował je regularnie: modele kolejek, nakręcane roboty, modele samochodów, samolotów, piszczący banan, pozytywki. Poświęcał mi też sporo czasu, zwłaszcza we wczesnym dzieciństwie, choć do jego gabinetu nie zawsze można było wejść, bo czasami przezornie zamykał się na klucz.


5 października 2016


oprac.©kkuzborska

09 maja 2026

Lem Stanisław (1921-2006) – Film biograficzny


Stanisław Lem  chłopiec ze Lwowa,
który stał się prorokiem przyszłości.

Film
Film dokumentalny o pisarzu


realizacja: S. Wiśniewiecki

Pełna biografia największego polskiego pisarza dwudziestego wieku! Drodzy widzowie, zapraszam państwa w niezwykłą podróż przez życie i twórczość człowieka, który z mroku dwudziestego wieku wydobył światło najbardziej przenikliwej myśli, jaka wyszła spod polskiego pióra w czasach powojennych. Stanisław Herman Lem – pisarz, filozof, futurolog, człowiek, którego książki przetłumaczono na ponad pięćdziesiąt języków w nakładzie przekraczającym sto milionów egzemplarzy.

W filmie dokumentalnym odkryjemy razem historię, której nie opowiadają szkolne podręczniki. Historię lwowskiego chłopca z inteligenckiej rodziny, który w czerwcu tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku zdał maturę z marzeniami o studiach, a kilka miesięcy później zobaczył upadek swojego świata. Historię dwudziestoletniego studenta medycyny, który w czasie niemieckiej okupacji stał pod murem płonącego więzienia we Lwowie, czekając na strzał, który nigdy nie padł. Historię pisarza, który z własnej traumy Holokaustu uczynił najgłębszą refleksję o naturze zła w nowoczesnym świecie.

Poznamy Lema jako autora Solaris – powieści, która zrewolucjonizowała światową fantastykę naukową i stała się klasyką literatury. Zrozumiemy jego słynny konflikt z Andriejem Tarkowskim o filmową adaptację tego dzieła. Zanurzymy się w świat Cyberiady, Bajek robotów i Dzienników gwiazdowych – arcydzieł absurdu i czarnego humoru, w których ukrył swoje najbardziej osobiste doświadczenia.

Odkryjemy, jak w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym czwartym roku, w czasie komunistycznej Polski, przewidział rzeczywistość wirtualną, sztuczną inteligencję i inżynierię genetyczną w swoim monumentalnym dziele
Summa technologiae. Opowiem również o jego latach emigracji w Wiedniu podczas stanu wojennego, o powstaniu Prowokacji – tekstu, w którym Lem dokonał najbardziej wstrząsającej analizy Holokaustu i natury nowoczesnego zła. Zakończymy opowieść powrotem do Krakowa, ostatnimi latami w domu w Klinach i odejściem pisarza dwudziestego siódmego marca dwa tysiące szóstego roku.

To opowieść o człowieku, który nie dał czytelnikowi pocieszenia, ale dał coś trudniejszego i cenniejszego – prawdę. Prawdę o granicach ludzkiego poznania, o źródłach zła, o potędze kiczu moralnego, o tym, dlaczego technologia nie zbawi człowieka, skoro człowiek się nie zmienia. W epoce, która coraz bardziej przypomina tę, od której Lem uciekał, jego myśl staje się coraz bardziej potrzebna. Film powstał na podstawie starannie zebranych źródeł biograficznych, świadectw współpracowników pisarza, analiz literaturoznawczych i badań nad jego dorobkiem. Zapraszam do uważnego wysłuchania tej historii – historii jednego z największych polskich twórców wszechczasów.

Autor tekstu i kanału
Stanisław Wiśniewiecki

Więcej o pisarzu
solaris.lem   lem/ksiazki

oprac.©kk

08 maja 2026

Quentin Tarantino – filmy




Quentin Tarantino (...) zachwyca błyskotliwym poczuciem humoru i prowokuje wyrazistymi sądami na każdy temat. Przede wszystkim jednak zaraża czystą miłością do kina, które poprawia błędy rzeczywistości, a nawet zmienia bieg historii.

Quentin (1963) miłość do kina odziedziczył po matce. Od 1965 roku mama (już 18-latka) często zabierała go do kina. W wieku 22 lat zatrudnił się w wypożyczalni kaset wideo. Dzięki temu, jak sam twierdzi, mógł oglądać wszystkie filmy, na jakie miał ochotę.

Pracował na jednej zmianie z innym maniakiem kina Rogerem Avarym (późniejszym współscenarzystą Pulp Fiction) spędzali całe godziny dyskutując o filmach i wymyślając własne fabuły. Pierwszy film, który przyniósł Quentinowi rozgłos, to Wściekłe psy (1992), w którym był scenarzystą, reżyserem i aktorem. Dzięki popularności, do filmu Pulp Fiction (1994) pozyskał swoich wymarzonych aktorów – Bruce'a Willisa i Johna Travoltę.

Rok 1994 okazał się prawdziwym przełomem w karierze reżysera. Pulp Fiction uhonorowano Złotą Palmą na festiwalu w Cannes. Tarantino dostał Złoty Glob za scenariusz i siedem nominacji do Oscara – walkę o miano najlepszego filmu przegrał z filmem Forrest Gump, ale ostatecznie otrzymał wraz z Avarym statuetkę za najlepszy scenariusz oryginalny.

Bękarty wojny to jedno z najwyżej ocenianych dzieł Quentina Tarantino. Łączy czarny humor, inscenizacyjny rozmach i wiarę w siłę kinowego spektaklu. Skłania do refleksji nad najnowszą historią i sposobami przedstawiania jej w sztuce.
Akcja filmu rozpoczyna się w okupowanej Francji podczas egzekucji rodziny Shosanny Dreyfus (Mélanie Laurent), której dziewczyna jest świadkiem. Stracenia dokonuje nazistowski pułkownik Hans Landa (Christoph Waltz). Shosannie udaje się uciec i wyjechać do Paryża, gdzie jako właścicielka kina, przyjmuje nową tożsamość. W innym miejscu, w Europie, porucznik Aldo Raine (Brad Pitt) organizuje grupę żydowskich żołnierzy, którzy mają dokonywać aktów zemsty...

Film przedstawia alternatywną historię II wojny światowej,
w której oddział amerykańskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia przeprowadza krwawą zemstę na nazistach w okupowanej Francji. Jest luźną fantazją historyczną, skupiającą się na temacie sprawiedliwości i zemsty.


Obecnie Tarantino jest prawdopodobnie jednym z najchętniej oglądanych i najczęściej dyskutowanych reżyserów. Przez wielu krytyków przedstawiany jest jako twórca postmodernistyczny. 

Źródło: filmweb


oprac.©kuzborska

07 maja 2026

Sławomir Kuszczak – Paradoks powtórzenia


7-31 maja 2026
Galeria Fotografii ZPAF
Wrocław, Świętego Marcina 4

Noc Muzeów: 16 maja 2026, w godz. 18-23.


Kurator wystawy: Michał Pietrzak

"Paradoks powtórzenia" i "Nie wprost" to dwie wystawy: fotografii we wrocławskiej Galerii Fotografii ZPAF i malarstwa w wałbrzyskim Muzeum Porcelany, Galerii BWA, których autorem jest Sławomir Kuszczak. Dwa różne media, a jednak jest to ten sam wizualno-filozoficzny traktat afirmujący nasze ludzkie bycie. Można je oglądać do końca maja 2026.

Henri Cartier-Bresson szukał w swojej twórczości decydującego momentu – tego jednego, doskonałego zbiegu wizualnej doskonałości, która definiuje rzeczywistość. Mnie natomiast, paradoksalnie, od wielu lat – zarówno w malarstwie, jak i w fotografii – fascynuje powtórzenie. Powtórzenie nie jako naprawa błędu czy wykonanie kopii, lecz jako sposób na dobre bycie. Jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz – znają to wszystkie dzieci, które nie chcą rezygnować z przyjemności; znają to także dorośli, których cieszy każdy dzień świadomego życia. Być co dnia, codziennie malować, fotografować, kochać, cieszyć się, cierpieć… BYĆ.

Jedną z ciekawszych refleksji nad powtórzeniem odnajdujemy w myśli duńskiego filozofa Sørena Kierkegaarda. Według tego chrześcijańskiego myśliciela powtórzenie jest dla człowieka szansą, ponieważ umożliwia świadomy wybór, u którego podstaw leży idea wolnej woli. Jesteśmy wolni: powtarzając, decydujemy świadomie, ale jednocześnie ponosimy konsekwencje naszych wyborów. Coś za coś. Z jednej strony Kierkegaard uwalnia nas od obowiązków narzucanych przez estetyzm – nie musimy dążyć do unikatowej doskonałości ani poświęcać całego życia, by osiągnąć społecznie wyobrażony ideał. Możemy powtarzać, możemy afirmować nasze codzienne bycie, ale musimy wziąć za nie odpowiedzialność. W ten sposób stajemy się podmiotami etycznymi. Odpowiedzialność za powtórzenie uczy nas pewnej strategii: nie chodzi tu o wysiłek czy mozół, lecz o radość. Mamy prawo cieszyć się naszym byciem, jakiekolwiek by ono nie było.

S. Kuszczak


Sławomir Kuszczak. Urodzony w 1966 roku w Rawiczu. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (malarstwo) i Akademii Sztuk Pięknych w Lublanie (grafika). Dyplom z malarstwa, z wyróżnieniem w pracowni profesora Jana Świtki. Jako wykładowca związany z macierzystą uczelnią od 1990, obecnie w Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu prowadzi XII Pracownię Rysunku. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki. Dwukrotny laureat Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie. Autorskie prace malarskie, rysunkowe, graficzne i fotograficzne prezentował na ponad stu indywidualnych i zbiorowych wystawach w kraju i za granicą.