29 września 2022

Antoniewicz Mirek – Postpamięć


Wernisaż: 7 października 2022, godz. 17.
Arsenał, Wrocław, Cieszyńskiego 9
Muzeum Miejskie Wrocławia



Obrazy malarskie przedstawiają pamięć otrzymaną w spadku, przez pokolenie urodzone po wojnie. Marianne Hirsch definiuje postpamięć jako relację, w której „pokolenie po”, łączy się z osobistą, zbiorową i kulturową traumą wcześniejszych generacji. Jest to odwołanie do doświadczeń, które pamiętamy dzięki historii, obrazom i czasom, w których dorastaliśmy. Moja odziedziczona pamięć jest zbiorem doświadczeń, które powstawały w okresie dorastania w powojennym Wrocławiu. Budowały ją rodzinne wspomnienia, przekazywane historie i życie codzienne w zniszczonym mieście. Wojna przerwała ciągłość kulturową. Zaczynano nowe życie, jednak skutki przeszłych wydarzeń, odcisnęły swoje piętno na teraźniejszości. Postpamięć budowała nowe pokolenia.

Tematem przewodnim projektu są losy kobiet po drugiej wojnie światowej, były one wówczas cichymi bohaterkami w świecie mężczyzn. Niosły na swoich ramionach odpowiedzialność za codzienne życie. Celem wystawy jest stworzenie malarskiego przekazu o tamtym czasie. Wojna, migracja, zmiany polityczne i geograficzne granic, dotknęły na różne sposoby wiele nacji i pokoleń. Współczesna historia i ponowne doświadczanie ludzi wojną podkreśla, jak ważne jest poruszanie tematu wyrzucenia współczesnych pokoleń z ich własnego życia. Tymczasem, Europę przemierzają miliony ludzi z dobytkiem na plecach i dziećmi trzymanymi za rękę – M. Antoniewicz, 2022
Mirek Antoniewicz studiował, mieszka i pracuje we Wrocławiu. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego oraz członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.


oprac.©kkuzborska

28 września 2022

Nawrocki Łukasz – Portret Młodzieńca Rafaela Santi


12 września – 30 października 2022
Gabinet Księcia Jerzego II. Brzeskiego
Muzeum Piastów Śląskich, Brzeg, pl. Zamkowy 1




Naukowa rekonstrukcja konserwatorska, zaginionego w 1945 roku dzieła Rafaela Santi autorstwa dr. Łukasza Nawrockiego, prezentowana w Muzeum Piastów Śląskich jest pierwszym tego rodzaju dokonaniem na świecie, będącym wynikiem najnowszych transdyscyplinarnych badań nad twórczością wielkiego Urbinaty.


Rafael w Gabinecie Księcia Jerzego II. Brzeskiego


Dzieło powstało na podstawie analiz i badań fizykochemicznych dzieł oryginalnych, wszystkich elementów techniki i technologii malarskiej,

a także przy udziale stosowanych materiałów
na pocz. XVI wieku przez Rafaela Santi.

Anna Stefaniuk-Techmańska i dr Łukasz Nawrocki

W XVII w. Książę Jerzy II. Brzeski przebudował gotycki zamek w elegancką, renesansową rezydencję. Charakterystycznym elementem był dziedziniec otoczony krużgankami. Świetność zamku w Brzegu nie trwała długo. W 1741 roku został on zbombardowany przez wojska pruskie i przez ponad 200 lat pozostawał ruiną.

Kurator wystawy, kustosz Anna Stefaniuk-Techmańska
Dyrektor muzeum: dr Dariusz Byczkowski

zamek.brzeg.pl


oprac.©kkuzborska

26 września 2022

Faktury, struktury, tekstury


8-30 października 2022
Galeria ZPAP Kierat
Szczecin, ul. Koński Kierat 14

Wernisaż: 8 października 2022, godz. 18.30
Wystawa Sekcji Tkaniny
Związku Polskich Artystów Plastyków
Okręg Wrocławski
podczas V. Festiwalu Tkaniny



Artyści: Lilianna Borowska, Bartosz Burgielski, Dagmara Chotnicka-Świat, Krystyna Dyrda-Kortyka, Aleksandra Gisges-Dalecka, Agnieszka Godszling, Zuzanna Golec-Kociołek, Anna Jesinowicz-Nguyen, Agnieszka Kazała, prof. Ewa M. Poradowska-Werszler, Honorata Werszler, Rafał Werszler, Robert Wieczorek

Lilianna Borowska – kuratorka wystawy
Aleksandra Gisges-Dalecka – kuratorka generalna
Festiwalu Tkaniny w Szczecinie


oprac.©kkuzborska

24 września 2022

Pawlak Kazimierz – Projekt 4.0


Galeria Geppart ASP Wrocław
8-20 października 2022
Księcia Witolda 68/2, Centrum Sztuki Piekarnia
Wernisaż: 8 października 2022, godz. 18.

Jubileusz 40-lecia pracy artystycznej i dydaktycznej
oraz prezentacja monografii
Podróżnik. O życiu i szkle Kazimierza Pawlaka
napisanej przez Monikę Braun.


Ta książka o artyście jest jak podróż, prowadzi przez zmieniające się czasy, kolejne przebudowy, burzenie albo niszczenie starego i zastępowanie go nowym. Tak w sensie fizycznym jak i tym innym, trudniejszym do uchwycenia. Składa się z kawałków jak krajobraz za oknem jadącego pociągu, tak jak ludzie ukazujący się i znikający w korytarzu wagonu, idący gdzieś dalej, widziani tylko przez chwilę. Bowiem „rzeczywistość, opisana, namalowana czy sfilmowana jest zupełnie inna niż ta dana nam bezpośrednio […] im gładszy opis, tym od niej dalej. Więc niech będą pomieszane ze sobą wycinki prasowe, ustępy z książek, osobiste wspomnienia, reminiscencje z dzieł przeczytanych”, niech podróż Kazimierza Pawlaka lepi się z fragmentów na podobieństwo jego rzeźb szklanych, w których łączy on, dopasowuje i klei różne elementy, jak karteczki i fiszki w jego archiwum, niech przypomina to, co bez zapisu w jego dziele i słowie popadłoby w niepamięć.

Coś z niemal niczego, rzeźba wyczarowana ze składników – zdawałoby się – pierwotnie niemających ze sztuką nic wspólnego, kolor wydobyty z monochromatycznych bez mała substancji – tak pracuje Kazimierz Pawlak. Profesor Akademii, uczeń Zbigniewa Horbowego i Ludwika Kiczury, nauczyciel pokoleń artystów, sam artysta cierpliwy i uważny wobec tworzyw i ludzi. Laureat nagród i człowiek towarzyski w ciszy i samotności kształtujący szkło. Przez cztery dekady ze szklanych grysów i odłamków przemyślnie przekształcanych, z kawałków i fragmentów misternie łączonych, z nitek nizanych i zaplatanych z wytrwałością tkacza wyprowadza w światło swoje szklane obiekty. W światło, bo właściwie materia tutaj, to tylko kolor i ono – w lśnieniach, załamaniach, migotliwości.

Projekt 4.0 pokazuje te najsubtelniejsze z rzeźb, formowane z włókna szklanego, tkaniny z niego wykonanej i siatki z włókna technicznego używanego do prac ociepleniowych na elewacjach budynków, czyli tworzyw pozornie zupełnie do artystycznych celów nie przeznaczonych. A jednak… Cóż może sprawić wyobraźnia twórcy! Nadaje on powierzchniom obiektów różne faktury: od srebrzystej, lekko zgrzanej, do zielonkawej, szklanej nitki gubiącej pierwotną cechę użytego materiału. Jego kreacje mają wysmakowane, perłowe, chłodne barwy. Wykonane nowoczesnymi technikami przedmioty światło transformuje w zjawiska niemające wieku, czerpiące szlachetność z patyny czasu, a zarazem upodobnia do tiulów, batystów i koronek, tych wszystkich delikatnych i przeziernych tkanin, właściwych arystokratycznym ubiorom, uczynionych niejako po to, by nadawać alabastrowy odcień temu, co pod spodem. Przenika przez nie mleczna poświata, tak jakby rzeczywistość, którą próbują zamknąć te quasi-naczynia stała się oprzędem z włókna szklanego, przestrzenią symboliczną stworzoną przez artystę, „w której nigdy nie byliśmy, lecz która wydaje nam się od zawsze znana, jak gdyby była naszą wewnętrzną obcą krainą, utraconą i czasem na krótko odzyskiwaną”.

Kokony, misy i wazy, jednak nie takie, których można użyć na stole. Można w nich za to gromadzić światło i marzenia.


oprac.©kkuzborska