26 listopada 2020

Płaszczyzna porozumienia – Stoły w XVIII i XIX w.

1 grudnia 2020 – 7 marca 2021
Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Zabytki pochodzą głównie ze zbiorów własnych Muzeum Narodowego we Wrocławiu, jednej z większych kolekcji zabytkowych mebli w Polsce.
Stół konsolowy, ok. 1750, Saksonia
Stół, ok. 1850-1860, Austria (?)

Prezentacja różnych typów stołów i stolików, bogactwa
kształtów i dekoracji oraz spełnianych przez nie funkcji. Celem wystawy jest zwrócenie uwagi na niezwykłą rolę, jaką ten mebel odgrywał w historii, jak jednoczył użytkowników przy zabawie, pracy, posiłkach oraz był pomocny w rozwiązywaniu wszelkich konfliktów; a także pokazanie przemian, jakim podlegał od XVIII do XIX wieku, czyli w czasie kiedy królował w salonach i jadalniach.

Źródło: mnwr.pl

oprac.©kkuzborska

24 listopada 2020

Kociński Mirosław − 35-lecie działalności artystycznej


Z okazji 35-lecia działalności artystycznej
składamy artyście gratulacje
wraz z życzeniami dalszych sukcesów
osobistych, rodzinnych i zawodowych.



Profesor Mirosław Kociński od 1988 roku pracuje w Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Zajmuje się ceramiką artystyczną i użytkową. Dyplom z zakresu ceramiki uzyskał 1985 roku na Wydziale Ceramiki i Szkła PWSSP we Wrocławiu. 


Cykl prac 2000 Krokodyli, 2018


Cykl składa się z 17 mozaik, których "bohaterem" jest drapieżny gad. „Zawsze inspiruje mnie materiał, z którym pracuję. Intrygują różnorodne struktury, zmienność, cykliczność. Moim ulubionym tworzywem jest masa porcelanowa” – podkreśla Mirosław Kociński, autor mozaik wykonanych z porcelanowych płytek o grubości około 2 mm.

oprac.©kkuzborska

23 listopada 2020

Stanielewicz Małgorzata – III nagroda na VI Biennale di Grafica


III nagroda na VI Biennale di Grafica
Contemporanea Premio Diego Donati,
Perugia, Włochy


Myślałam, że to będzie martwy rok,
jeśli chodzi o wystawy, a tu kolejna nagroda
– powiedziała artystka.

Artystka ukończyła z wyróżnieniem ASP
we Wrocławiu, dyplom z grafiki (1995).


oprac.©kkuzborska

22 listopada 2020

Cybińska Krystyna − 65-lecie pracy artystycznej

Z okazji 65-lecia pracy artystycznej
składamy Pani Profesor gratulacje
wraz z życzeniami zdrowia, szczęścia
oraz spełniających się marzeń i zamierzeń.

Zdjęcie: Małgorzata Potoczak-Pełczyńska

Profesor Krystyna Cybińska, od uzyskania dyplomu (1954), związana zawodowo z Akademią Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta oraz artystycznie ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków. Artystka miała znaczący wpływ poprzez swoją pracę twórczą oraz dydaktyczną na rozwój i charakter ceramiki artystycznej w Polsce.

Wśród Jej absolwentów są m.in. uznani wykładowcy Katedry Ceramiki Akademii: Adam Abel, Mirosław Kociński, Katarzyna Koczyńska-Kielan, Przemysław Lasak, Krzysztof Rozpondek, Bożena Sacharczuk

18 listopada 2020

Tadeusz Sławek − Kilka lekcji czasu pandemii

Tadeusz Sławek profesor nauk humanistycznych, poeta, tłumacz, eseista, literaturoznawca podzielił się z nami refleksjami na temat pandemii, która dotyka nas wszystkich. Gdy w 1665 roku dżuma pustoszy Londyn i inne miasta Anglii Samuel Pepys, wysoki urzędnik Admiralicji, notuje w swym sekretnym Dzienniku, że „ludzie tak umierają, że nie starcza już nocy na ich grzebanie i muszą grzebać dniami”, zdarza się mu widzieć zwłoki leżące na ulicy, co napawa go takim lękiem przed czyhająca zewsząd śmiercią, że zaczyna porządkować papiery i sporządzać testament na nowo, bowiem miasto jest w takim „niezdrowiu, że człowiek nie może być pewien, czy przeżyje dwa dni”. Jak jest istota tego „niezdrowia” i dlaczego Pepys nie mówi w tym miejscu wprost „chorobie” czy zarazie”? Myślę, że z dwóch powodów. Pierwszy odnosi się do możliwości zwalczania zagrożenia: wszak gdy mówimy o „epidemii”, obecne w tym słowie są nie tylko fizyczne symptomy cierpiącego ciała, ale i rozważanie sposobów walki z boleścią. Może ona być natury medycznej (to domena lekarzy), ale także administracyjno-prawnej (to dziedzina władzy). Stąd kwarantanna i godzina policyjna dobrze już znane Pepysowi: „Z rozkazu Lorda Majora wszyscy muszą już o dziewiątej wieczorem być w domach, aby chorzy mogli wtedy wyjść zaczerpnąć powietrza”. „Niezdrowie” jest bardziej kłopotliwe, bo przecież w samym słowie obecne jest już „zdrowie”, a więc chodzi tu o coś innego niż tylko o straszną dolegliwość ciała. Powiedzmy krótko: „niezdrowie” jest stanem społecznych związków, pozornie dobrze funkcjonujących, w istocie zaś kryjących swe szpetne sekrety, które epidemia ujawnia z dramatyczną siłą. Zaraza odsłania „niezdrowie” ludzkiej społeczności. Zarazy lekcja pierwsza. Sytuacja jest dramatyczna: Pepys mówi o „niezdrowiu”, bowiem – i to drugi powód, dla którego unika tu słowa „zaraza” czy „choroba” – stan spraw ludzkich jest „niezdrowy”, z tej właśnie racji, że są to związki ludzkie, a człowiek jest istotą, egzystencjalnie rzecz rozpatrując – „niezdrową”. A skoro „egzystencjalnie”, a więc leczenie, z którym zawsze wiążemy nadzieję w chorobie, jest trudne do pomyślenia. Czy da się uleczyć egzystencję człowieka? W krótkim zapisie z 22 sierpnia 1665 roku Pepys opowiada, jak bardzo wstrząsnął nim widok zwłok leżących przed cmentarzem, bowiem lęk parafian przed zarazą był tak wielki, że nie dopuszczali oni do żadnych pochówków obcych, a zakazu tego pilnował postawiony przed bramą strażnik. Konkluzja Pepysa jest porażająca w swej lakonicznej bezwzględności: „owa zaraza czyni nas bardziej okrutnymi wzajem dla siebie, niż gdybyśmy byli psami”. Lekcja zarazy druga: człowiek jest zwierzęciem łatwo posuwającym się do okrucieństwa i na okrutny sposób organizuje świat wokół siebie. Nie widzi tego jednak na co dzień, już to uznając okrucieństwo za normę gwarantującą przetrwanie i sukces, już to osłaniając je działaniem instytucji czy też systemów łagodzenia okrucieństwa, z których najważniejszym jest kultura. Stąd lekcja trzecia: czas epidemii winien być czasem otwarcia oczu, uświadomienia sobie wagi spraw podstawowych po to, aby można było pomyśleć o świecie zorganizowanym inaczej niż obecnie. Świata mniej okrutnego. Pierwszym symptomem, powiedzmy nawet niemal fizycznym odruchem uzmysławiającym konieczność ruchu w stronę świata inaczej uporządkowanego, świata opartego nie na „niezdrowiu”, jest tęsknota za ludźmi. Mimo całej nieludzkości społecznych relacji, w których człowiek niknął we mgle bezwzględnej politycznej i ekonomicznej gry, nagle znów odwołujemy się do człowieka. Cieszy nas czystsza woda w kanałach Wenecji i to, że mieszkańcy Punjabu znów mogą z odległości setek kilometrów widzieć Himalaje normalnie zasnute smogiem; ale to, co powtarza się we wszystkich opisach życia w czasie kwarantanny, to wstrząs wywołany widokiem bezludnych ulic. „Ale, mój Boże, jaka pustka i melancholia na ulicach”, to Pepys; „miasto tworzą ludzie. A ludzie po prostu zniknęli (…) Miejski deptak wyglądał jak plan filmowy. Nikt jednak nie kręcił tam horroru o inwazji porywaczy ciał…”, to Katowiczanin w swoim dzienniku z marca i kwietnia 2020 roku. Miasto bez człowieka, miasto bezludne, przypomniało nam o tym, jak bardzo jesteśmy od samych narodzin „wkrzyknięci w ludzi” (to słowa wielkiej poetki Krystyny Miłobędzkiej), ale przede wszystkim powinno pozwolić nam przemyśleć nowy kształt miasta po epidemii, i na nowo zadzierzgnąć więzy łączące nas z sobą tak, aby były mniej okrutne. To lekcja czwarta czasu zarazy. Tęsknota za ludnymi ulicami kieruje nas w dwie strony. Jedną jest rozmowa, której potrzebę odczuliśmy w czasie kwarantanny ze szczególną siłą. Szybko zaczęła mierzić nas telewizja, jakby czas pandemii osłabił moc obrazów, które zmieniają świat w migotliwy kalejdoskop niwelujący cierpliwy namysł; to, że trwaliśmy przy radiu, to dowód mocy słowa, którego nagle zaczęliśmy szukać zdawszy sobie sprawę, do jakiego stopnia język polityki i medialnej sprawozdawczości stał się pospieszną gadaniną niszczącą uważne słuchanie. Rozmowa jest poszukiwaniem słowa przylegającego nie tylko do rzeczy, ale także, a może nade wszystko, do uwagi poważnie traktowanego słuchacza; staliśmy się słuchaczami, odzyskaliśmy słuch. Epidemii lekcja piąta. A drugi kierunek tęsknoty, która miała zaradzić melancholii pustych ulic, wiódł w stronę odzyskania znaczenia życia jako konstelacji w znacznym stopniu przygodnych zdarzeń. Nagle chcieliśmy doświadczyć tego, co niezaplanowane, co poza harmonogramem spotkań, czego nie uwzględnia żaden porządek dnia. Lockdown zmęczył nas zamknięciem i poczuciem klaustrofobii, ale spoglądając na puste ulice i nie mogąc wyjść z domu, tęskniliśmy za tym, co czeka nas po wyjściu z domu, i zdaliśmy sobie sprawę z tego, że to, co nas pociągało, to to, co wypełniało przestrzeń między zaplanowanymi wydarzeniami. Te wszystkie ulotne, niezaplanowane i niemożliwe do przewidzenia okoliczności, które spotykają nas, gdy idziemy ulicą lub gdy siedzimy przy kawiarnianym stoliku spoglądając przez okna na uliczny ruch. Jestem bytem przygodnym, wystawionym na przygodne okoliczności i to często z nich właśnie czerpiemy to, co nazywamy radością istnienia – to czasu zarazy lekcja szósta. Pewnie wszystkie te lekcje zapomnimy. Gdyby tak się stało, byłoby to wielkim zwycięstwem choroby, triumfem „niezdrowia”, do którego nie powinniśmy powrócić. Tekst pochodzi z katalogu XX INTERPRETACJI

17 listopada 2020

Imperatyw − Skąd tytuł wystawy?

Na pytanie − Skąd tytuł wystawy?
odpowiada Mirosław Jasiński


Artyści wystawy: Andrzej P. Bator, Łukasz Cekas Berger, Łukasz Gierlak, Wacław Szpakowski, Stach Szumski, Igor Wójcik

Kuratorzy: Manfred Bator, Mirosław Jasiński

oprac.©kkuzborska

16 listopada 2020

Związek Polskich Artystów Fotografików

Artyści Fotograficy
zapraszają na swoją nową stronę,
na której zapoznamy się
z aktualnymi działaniami artystycznymi,
zajrzymy do zbiorów mediateki
lub do galerii Za Szafą.

Michał Pietrzak – Szarości, Galeria za Szafą

Polecamy: zpaf.wroclaw.pl

oprac.©kkuzborska

13 listopada 2020

Zmarł prof. dr hab. Grzegorz Sztabiński

W wieku 74 lat zmarł
prof. dr hab. Grzegorz Sztabiński,
wybitny teoretyk i historyk sztuki
Członek Honorowy
Łódzkiego Towarzystwa Naukowego
Redaktor Naczelny czasopisma "Art Inquiry"

Źródło: ltn.lodz.pl

Prof. dr hab. Grzegorz Sztabiński pracował na stanowisku profesora zwyczajnego w Katedrze Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego i na Wydziale Sztuk Wizualnych Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, gdzie kierował Pracownią Kompozycji Intermedialnej. W zakresie działalności teoretycznej prowadził badania nad filozoficznymi problemami sztuki nowoczesnej i zagadnieniami współczesnej estetyki. Opublikował z tego zakresu trzy książki własne, cztery zredagował oraz zmieścił ponad 150 artykułów w czasopismach polskich i zagranicznych. Zajmował się też krytyką artystyczną. Od 1995 roku był członkiem AICA (Association Internationale des Critiques d’Art). Współpracował z czasopismami i galeriami sztuki.

W zakresie równolegle uprawianej działalności artystycznej zajmował się malarstwem, rysunkiem, sztuką instalacji i sporadycznie sztuką performance. Zorganizował około 70 wystaw indywidualnych w Polsce i za granicą oraz uczestniczył w wielu wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych (np. Międzynarodowym Biennale Sztuki w São Paulo: 1979; Międzynarodowych Triennale Rysunku we Wrocławiu:1978, 1981,1988, 1992, 1995; Symposium of Systematic and Constructive Art, Madryt: 1989).

Źródło: ltn.lodz.pl

12 listopada 2020

Maciej Kasperski (1969-2020) odszedł od nas


Dziś – 12 listopada 2020 odszedł od nas
dr hab. Maciej Kasperski (1969-2020)
Profesor Akademii Sztuk Pięknych
im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu
– uznany artysta ceramik.

Zarząd Okręgu Wrocławskiego Związku Polskich Artystów Plastyków składa Rodzinie i Bliskim Artysty wyrazy współczucia, łączy się w bólu i żałobie.

Artysta tworzył piękne ceramiczne światy, układając je w niezapomniane cykle, m.in.: Sekwencje dotyku | Sequences of touch, Ceramika Noszona #3, Karesansui, Ceramika Noszona #2, Ceramika Noszona #1

Maciej Kasperski – Nominacja do Nagrody Roku
za wystawę kolekcji prac ceramicznych: Ctrl C, Ctrl V
Uroczystość odbyła się 3 marca 2008
w Galerii Szkła i Ceramiki we Wrocławiu.
Był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.

Więcej o Artyście: asp.wroc.pl


oprac.©kkuzborska